Lubię czytać. Szczególnie książki, które po skończeniu pozostawiają po sobie tzw. książkowego kaca czyli taki stan, w którym nie mogę zacząć czytać czegoś nowego, bo wciąż jeszcze "trzyma mnie" poprzednia lektura.
Tak własnie było po przeczytaniu "Żony pilota" Anity Shreve. To ona zmusiła mnie do postawienia sobie pytania- co właściwie wiem o swoich bliskich?
Tytułowa żona pilota przeżywa dramat, jej mąż ginie w katastrofie. Świat jej się zawala, a tu jeszcze trzeba stawić czoła podejrzeniom, iż było to celowe działanie. Czy można sobie wyobrazić większą tragedię? Niestety to okazuje się być tylko wstępem...
Książka pokazuje jak obcy potrafi być człowiek, z którym żyjemy na co dzień. Jak wiele sekretów może być między dwojgiem bliskich sobie ludzi.
Bardzo poruszający sposób wybrała autorka na pokazanie czytelnikom co może się stać, gdy popadniemy w rutynę i wskoczymy w miękkie kapcie małżeństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz